Polski rynek flotowy rozwija się lepiej niż europejski

 17-11-2016

40% osób zarządzających flotami przewiduje, że w najbliższych latach polski rynek flotowy będzie się dalej rozwijał – wynika z najnowszego badania „Barometr Flotowy”. Niestety, ankietowani menedżerowie zwracają też uwagę, że wydłuża się okres eksploatacji samochodów we flotach. Co ciekawe, aż 35% respondentów jest zdania, że istotny wpływ na rynek flotowy będzie miało współdzielenie przez pracowników aut służbowych (carsharing).

„Na pewno na tle Europy nie mamy się czego wstydzić. Rynek flotowy w Polsce rośnie szybciej niż rynek europejski, a zarządzający flotami w naszym kraju są większymi optymistami co do dalszego wzrostu” – mówi Grzegorz Szymański, prezes Arval Polska.

Tym, co wyraźnie odróżnia rynek flotowy w Polsce od tego w Unii Europejskiej, są wielkości flot. U nas tylko 6% firm ma co najmniej 100 pojazdów, w UE odsetek ten wynosi 17%. Różnica ta w dużym stopniu wynika z tego, że w naszym kraju jest silny segment małych i średnich przedsiębiorstw, które nie potrzebują aż tylu aut.

Polski rynek charakteryzuje także duże wykorzystywanie paliwa gazowego. LPG używa już 22% firm, a w ciągu kolejnych trzech lat odsetek ten ma wzrosnąć do 27%. Z drugiej strony obserwujemy bardzo znikomy udział w naszych flotach samochodów hybrydowych i elektrycznych. Wynosi on 3%.

Mimo tego należy uznać, że polscy menedżerowie flot stawiają na nowoczesność. „Zwracają oni dużą uwagę na nowinki techniczne i na to, żeby samochody były technicznie zaawansowane. Dotyczy to zarówno bezpieczeństwa, jak i kwestii ekonomicznych, sposobów zarządzania, telematyki” – zauważa ekspert.

Wyniki badania pokazują również, że w polskich firmach wzrasta zainteresowanie carsharingiem. Przyczyną jest głównie to, że obecnie młode osoby zatrudniane w przedsiębiorstwach chętniej dzielą się samochodami służbowymi z innymi pracownikami.

Dostarcza Infowire